To były piękne dni…

W 2006 roku przeszedłem na emeryturę po przepracowaniu 41 lat w oświacie. 16-letni okres pracy w V Liceum Ogólnokształcącym w Bielsku-Białej (1990-2006) to najpiękniejszy czas mojej pracy nauczycielskiej.

Dzięki współpracy nauczycieli, uczniowie i rodziców udało się stworzyć jedno z najlepszych lice-ów w kraju. Potwierdzeniem tego są m.in. rankingi krajowe, wyniki egzaminów maturalnych, wyniki naszych absolwentów na studiach wyższych.

Nasze motto w tym czasie to: „wychować mądrego i zdrowego człowieka”. Dlatego bardzo dużą wagę przywiązywaliśmy do roli kultury fizycznej i sportu. Obowiązkowa nauka pływania klas pierwszych, obozy rowerowe, a szczególnie żeglarskie, „biała szkoła”, nauka gry w tenisa ziemnego, niezapomniane coroczne wyjazdy zagraniczne na narty, wyjazdy na znaczące zawody sportowe międzynarodowe i wiele innych, które promowały sportowy tryb życia. To były piękne dni…

Sukcesy szkoły to efekt działań bardzo wielu ludzi. Wśród pracowników dużą pomoc uzyskiwałem od: głównej księgowej Heleny Durłak, kierownika administracyjnego Henryka Dudka, sekretarki Ireny Klaczek, kierownika internatu Barbary Jedynak czy nieżyjącego już Tadeusza Mleczki.

Wśród nauczycieli szczególnie wyróżniam matematyka Tomasza Szymczyka (jednego z najlepszych specjalistów w pracy z uczniem zdolnym w kraju) oraz nauczycieli wychowania fizycznego: Bogdana Dubiela i Andrzeja Owerkę, historyka Mirosława Frączka, jak również geografa Beatę Odrobińską-Podsiadło.

Grono pedagogiczne, któremu miałem okazję przewodniczyć, to grupa fantastycznych koleżanek i kolegów, profesjonalistów w swoich dziedzinach, ludzi w pełni zaangażowanych i oddanych szkole.

Kolejna grupa to mocno wspierająca Szkolna Rada Rodziców. Niezapomniane nazwiska: śp. Andrzeja Bentkowskiego, Jana Zielińskiego, Jacka Krywulta (obecnie Prezydenta Miasta Bielska-Białej), Władysława Wrzeszcza, Józefa Rasińskiego, Leszka Kosmatego, Janusza Mazurkiewicza. To ludzie nad wyraz życzliwi i służący swoją mądrą radą.

Głównym ogniwem sukcesów „Piątki” to uzdolniona młodzież. W tym miejscu musiałbym wymienić kilkadziesiąt fantastycznych, młodych, zdolnych ludzi, którzy przewinęli się przez mury szkoły, a ich sukcesy są nadzwyczajne. Z nazwiskami tych osób można było się zetknąć na renomowanych uczelniach światowych. Większość z nich uzyskała tytuły naukowe przewyższające tytuły ich nauczycieli.

Każde spotkanie z absolwentami V LO sprawia mi wiele radości i uzasadnionej satysfakcji.

Z okazji jubileuszu dwudziestolecia pragnę przekazać „ukochanej mojej szkole”, której oddałem serce, moc serdecznych życzeń kolejnych sukcesów i radości oraz podobnych odczuć i niezapomnianych przeżyć szkolnych.

Kazimierz Polak
Dyrektor V LO w latach 1990-2006

♥♥